Czechowice-Dziedzice
Rozdział 01 · połowa XIX wieku
Narodziny przemysłu naftowego
Narodziny przemysłu naftowego w połowie XIX wieku były ściśle związane z dynamicznie zmieniającym się światem i rosnącymi potrzebami rozwijającej się gospodarki, która potrzebowała lepszego oświetlenia oraz nowych źródeł energii. Tradycyjne źródła światła, takie jak świece, oleje roślinne czy łój, przestawały wystarczać.
Właśnie wtedy uwagę wynalazców przyciągnęła ropa naftowa – substancja znana od wieków, wykorzystywana dotąd w ograniczonym zakresie, głównie do celów leczniczych i gospodarczych. Przełom przyniosły prace Ignacego Łukasiewicza. Opracowana przez niego na przełomie 1852 i 1853 roku metoda frakcjonowanej destylacji ropy umożliwiła pozyskanie nafty – paliwa nowoczesnego jak na swoje czasy: czystszego, jaśniejszego i wydajniejszego od wcześniejszych materiałów oświetleniowych. Wynalazek ten szybko znalazł praktyczne zastosowanie – już 31 lipca 1853 roku światło lampy naftowej rozjaśniło salę operacyjną szpitala we Lwowie, umożliwiając przeprowadzenie pierwszej nocnej operacji. Był to moment, który zapoczątkował nową erę – erę ropy naftowej.
Łukasiewicz nie opatentował swojego rozwiązania, dzięki czemu nowa technologia szybko rozprzestrzeniła się na świecie. Niewiele osób pamięta jednak, że początki globalnego przemysłu naftowego miały swoje źródło właśnie na ziemiach polskich. Dzięki bogatym złożom surowca Galicja stała się jednym z najważniejszych ośrodków rodzącego się przemysłu naftowego. Już w 1854 roku w Bóbrce powstała pierwsza kopalnia ropy naftowej, w której rozpoczęto wydobycie surowca na skalę przemysłową. W kolejnych dekadach rozwój technik wiertniczych oraz rosnące zapotrzebowanie na produkty naftowe przyczyniły się do dynamicznego rozwoju całego regionu.
Był to moment, który zapoczątkował nową erę – erę ropy naftowej.
Galicja · przełom XIX i XX wieku
250+
przedsiębiorstw naftowych w Galicji
1800+
szybów naftowych
2 mln t
rekordowe wydobycie w 1909 roku
3.
miejsce na świecie, po USA i Rosji
Na przełomie XIX i XX wieku na terenie całej Galicji działało już ponad 250 przedsiębiorstw naftowych, które prowadziły odwierty i posiadały ponad 1800 szybów. W 1909 roku wydobycie ropy naftowej w Galicji osiągnęło rekordowy poziom – ponad 2 mln ton, co plasowało ziemie polskie pod zaborem austriackim na trzecim miejscu na świecie, po Stanach Zjednoczonych Ameryki i Rosji. Największymi odbiorcami ropy naftowej i produktów naftowych były Austro-Węgry, Niemcy, Francja, Szwajcaria, Belgia i Włochy.
Rozdział 02 · 1886–1918
Powstanie rafinerii w Czechowicach
Impulsem do rozwoju regionu stała się budowa w 1855 roku linii kolejowej z Bogumina do Dziedzic oraz z Dziedzic do Bielska, realizowana w ramach tzw. Uprzywilejowanej Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda. W 1889 roku, w celu usprawnienia transportu, powstało dodatkowe połączenie między Dziedzicami a Boguminem. Wokół infrastruktury kolejowej zaczęły rozwijać się pierwsze zakłady przemysłowe, w tym fabryka podkładów kolejowych („szwelownia”), cynkownia oraz – w 1896 roku – pierwsza na Śląsku Cieszyńskim rafineria nafty „Schodnica”. Zakład ten, należący do Banku Anglo-Austriackiego i dysponujący kapitałem w wysokości 10 mln koron, zlokalizowany był w Czechowicach, w rejonie dzisiejszych ulic Barlickiego i Żeromskiego.
Dynamiczny rozwój kolei oraz przemysłu naftowego w tym rejonie zwrócił także uwagę zarządu Vacuum Oil Company, spółki powiązanej z amerykańskim trustem Standard Oil Company Johna D. Rockefellera – największym wówczas przedsiębiorstwem na świecie zajmującym się wydobyciem, przetwórstwem i dystrybucją ropy naftowej. W 1899 roku przedstawiciele spółki rozpoczęli wykup gruntów w kolonii „Gaj” (dzisiejsze Lesisko) od miejscowych właścicieli, rodziny Zipserów. Jesienią 1901 roku sfinalizowano jedną z kluczowych transakcji z Leonem Teodorem Zipserem, właścicielem zakładów włókienniczych w Bielsku, który sprzedał część swoich terenów pod planowaną inwestycję.
Formalne zatwierdzenie budowy rafinerii nastąpiło 8 czerwca 1901 roku w Wiedniu, kiedy to przedstawiciele Standard Oil Company, Friedrich Schildt, Georg Wilhelm Hooker i Selen Jale Osborne przedstawili walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy spółki projekt nowego zakładu. Plan przyjęto jednogłośnie, a kapitał spółki zwiększono do 20 mln koron, opierając się na środkach trustu Standard Oil Company z Nowego Jorku.
Budowę rafinerii Vacuum Oil Company rozpoczęto na początku 1902 roku od prac przygotowawczych, które obejmowały wykopy, budowę systemu odprowadzania ścieków oraz karczowanie lasu. Wykonawcą robót była firma „Kulka” z Morawskiej Ostrawy, a nad realizacją czuwał Duńczyk Selen Jale Osborne. Skład kadry kierowniczej miał charakter międzynarodowy, natomiast pracownicy fizyczni rekrutowani byli głównie spośród mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, Górnego Śląska i Galicji.
Po dopełnieniu formalności prawnych oraz uzyskaniu niezbędnych pozwoleń, 5 maja 1905 roku, na podstawie decyzji Cesarsko-Królewskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Wiedniu, rozpoczęła działalność spółka pod nazwą rafineria nafty Vacuum Oil Company w Czechowicach. Cztery dni później przyjęto statut określający strukturę władz oraz siedzibę przedsiębiorstwa w Czechowicach. Produkcję uruchomiono w maju 1905 roku, a w latach 1907–1908 osiągnięto docelową zdolność przerobową wynoszącą 35 tys. ton ropy rocznie. Już w pierwszych latach działalności zakład wyróżniał się nowoczesną infrastrukturą – posiadał własne generatory energii, studnie głębinowe, fabrykę beczek, instalacje konfekcjonowania olejów, wytwórnię smarów, laboratorium oraz rozbudowany system magazynowy obejmujący 350 zbiorników o łącznej pojemności 86 tys. m3.
Kamienie milowe
Jej produkty trafiały m.in. do niemieckich sterowców Zeppelin, samochodów marki Ford oraz pionierskich konstrukcji lotniczych braci Wright.
Transport
Kluczowe znaczenie dla funkcjonowania zakładu miała rozbudowa infrastruktury transportowej. Budowa bocznicy kolejowej i ramp przeładunkowych umożliwiła sprawną dystrybucję surowców i produktów. W 1906 roku uruchomiono własną stację kolejową, uniezależniającą Vacuum Oil Company od sąsiedniej rafinerii „Schodnica”.
Pozycja
Rafineria Vacuum Oil Company w Czechowicach szybko stała się jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych regionu. Jej produkty trafiały m.in. do niemieckich sterowców Zeppelin, samochodów marki Ford oraz pionierskich konstrukcji lotniczych braci Wright. Działalność przedsiębiorstwa była szeroko opisywana w międzynarodowej prasie, co podkreślało jej prestiż i znaczenie gospodarcze. Zakład funkcjonował w realiach monarchii austro-węgierskiej, korzystając z dogodnego położenia przy kluczowych szlakach kolejowych łączących go z ośrodkami wydobycia ropy w Borysławiu, Drohobyczu, Bitkowie i Krośnie oraz z rynkami zbytu w Europie Środkowej. Stabilność dostaw zapewniały zarówno własne szyby naftowe, jak i import surowca z Rumunii, zaś korzystne warunki transportowe i podatkowe sprzyjały rozwojowi produkcji.
Ludzie
Spółka Vacuum Oil Company odgrywała również istotną rolę społeczną, budowała osiedla mieszkaniowe dla pracowników, tworzyła instytucje wsparcia, takie jak kasa pożyczkowa i kasa chorych, oraz wspierała działalność kulturalno-oświatową. Organizowano wydarzenia integrujące społeczność pracowniczą, a wyróżniających się pracowników honorowano odznaczeniami, co wzmacniało ich więź z przedsiębiorstwem.
Dzięki stabilnemu zapleczu finansowemu i wsparciu międzynarodowego koncernu rafineria przetrwała trudny okres I wojny światowej. Działania zbrojne, przemarsze wojsk oraz zniszczenia infrastruktury utrudniały jej funkcjonowanie – okresowo wstrzymywano pracę części instalacji, a transport surowca i produktów był zakłócony. Problemem był również niedobór pracowników, wynikający z ich mobilizacji do wojska. Mimo tych wyzwań zakład nie tylko utrzymał ciągłość działania, ale też wzmocnił swoją pozycję w regionie, podczas gdy rafineria „Schodnica” zbankrutowała w 1926 roku.
Rozdział 03 · 1918–1939
Okres międzywojenny – rozwój i stabilizacja
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rafineria nafty Vacuum Oil Company w Czechowicach, zachowała swoje aktywa i, za zgodą władz państwowych, kontynuowała działalność produkcyjną. Zakład podporządkowany był polskiemu Ministerstwu Przemysłu i Handlu.
W 1919 roku uchwalono nowy statut spółki oraz podwyższono kapitał zakładowy, który do 1939 roku osiągnął wartość 25 mln dolarów, czyniąc zakład jednym z najpotężniejszych przedsiębiorstw przemysłu naftowego w kraju. Lata 20. i 30. XX wieku przyniosły okres intensywnej modernizacji. W 1925 roku uruchomiono instalację krakingu, umożliwiającą produkcję benzyn z ciężkich frakcji ropy, natomiast w 1930 roku powstała pierwsza w Polsce instalacja destylacji rurowo-wieżowej systemu Foster-Wheeler o zdolności przerobowej 60 tys. ton rocznie.
Wprowadzenie produkcji gazoliny, opartej na polskim patencie wykorzystującym węgiel aktywny, potwierdzało wysoki poziom innowacyjności zakładu. Proces polegał na adsorpcji lekkich frakcji węglowodorowych z gazów powstających podczas przerobu ropy na powierzchni węgla aktywnego. Następnie, poprzez ich desorpcję i skroplenie, pozyskiwano gazolinę stanowiącą cenny produkt paliwowy. Rozwiązanie to pozwoliło ograniczyć straty surowca i zwiększyć uzysk benzyn lekkich. Produkty sygnowane markami Mobiloil i Mobilgrease zdobywały uznanie na rynkach międzynarodowych, umacniając pozycję rafinerii jako nowoczesnego ośrodka przemysłowego.
Zakład dysponował rozbudowanym zapleczem technologicznym obejmującym instalacje do rafinacji kwasowo-ługowej, odparafinowywania, krakingu termicznego, rektyfikacji benzyn oraz regeneracji kwasu siarkowego. Umożliwiało to wszechstronną produkcję na potrzeby rozwijającej się motoryzacji, przemysłu chemicznego, hutnictwa i górnictwa.
25 mln $
kapitał zakładowy do 1939 roku
60 tys. t
roczna zdolność instalacji Foster-Wheeler (1930)
Współpraca z producentami samochodów
Dystrybucję produktów prowadzono początkowo samodzielnie, a następnie we współpracy z firmą Standard-Nobel z siedzibą w Warszawie. Rafineria współpracowała z czołowymi producentami samochodów, w tym z markami Lancia, Mercedes-Benz, Maybach, Horch, Lincoln, Ford, Morris, Škoda, Hispano-Suiza i Mathis, dostarczając oleje i smary dostosowane do wymagań eksploatacyjnych nowoczesnych wówczas konstrukcji silnikowych.
Znaczenie zakładu dla lokalnej społeczności było nie do przecenienia. Rafineria zapewniała zatrudnienie setkom mieszkańców regionu, a jednocześnie wciąż aktywnie wspierała rozwój infrastruktury mieszkaniowej, edukacyjnej i kulturalnej. Stanowiła nie tylko centrum przemysłowe, lecz także ważny ośrodek życia społecznego Czechowic. Okres dwudziestolecia zapisał się jako czas stabilizacji i dynamicznego rozwoju przed nadchodzącym dramatem wojny.
Rozdział 04 · 1939–1945
Czas wojny i okupacji
Po zajęciu Polski przez Niemcy we wrześniu 1939 roku rafineria znalazła się pod zarządem okupanta i została włączona w system gospodarki wojennej III Rzeszy. Jako obiekt o znaczeniu strategicznym zakład kontynuował produkcję paliw, smarów i benzyn lotniczych, którą w całości podporządkowano potrzebom Wehrmachtu i Luftwaffe. Pomimo trudnych warunków wielu pracowników podejmowało działania mające na celu ochronę infrastruktury zakładu oraz jego dokumentacji, często z narażeniem własnego życia.
Wprowadzone rządy okupacyjnej administracji hitlerowskiej od pierwszych dni cechowały się systematycznym wywłaszczaniem majątków, ulicznymi łapankami, przymusowymi wywózkami na roboty w głąb Rzeszy, deportacjami do obozów koncentracyjnych oraz publicznymi egzekucjami. W ramach polityki terroru lokalna społeczność poddana została represjom i przymusowej pracy. W 1940 roku Reichsführer-SS Heinrich Himmler utworzył obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, który pełnił funkcję zarówno ośrodka eksterminacji, jak i źródła niewolniczej siły roboczej dla przemysłu Górnego Śląska oraz Zagłębia Dąbrowskiego. System obozowy został ściśle powiązany z gospodarką wojenną III Rzeszy, dostarczając pracowników do zakładów o znaczeniu strategicznym, w tym rafinerii.
Po załamaniu frontu wschodniego i klęsce Niemców pod Stalingradem w latach 1942–1943 lotnictwo amerykańskie rozpoczęło zmasowane naloty na niemieckie cele przemysłowe. 20 sierpnia 1944 roku doszło do ataku bombowego na rafinerię Vacuum Oil Company. Nad Czechowicami pojawiły się formacje amerykańskich bombowców B-24 Liberator, osłaniane przez myśliwce P-51 Mustang. Nalot trwał zaledwie kilka minut, jednak jego skutki okazały się katastrofalne. Na rafinerię oraz okoliczne miejscowości spadło około 300 bomb, powodując rozległe zniszczenia infrastruktury przemysłowej, kolejowej i mieszkalnej. Uszkodzeniu uległy kluczowe instalacje zakładu, w tym wieża destylacyjna DRW-100, zbiorniki ropy, elektrownia i warsztaty. Produkcja została wstrzymana na kilka miesięcy.
Nalot · 20 sierpnia 1944
~300
bomb spadło na rafinerię i okolice
B-24
Liberatory w osłonie P-51 Mustang
Podobozy pracy przymusowej i Marsz Śmierci
Po nalocie teren zakładu wymagał oczyszczenia z niewypałów. W tym celu 20 sierpnia 1944 roku, w ramach systemu obozowego Auschwitz, utworzono podobóz Tschechowitz I – Bombensucherkommando (komando poszukiwaczy bomb). Około 100 więźniów zmuszono do skrajnie niebezpiecznej pracy przy rozbrajaniu i usuwaniu bomb oraz niewypałów z terenu rafinerii i infrastruktury kolejowej. Podobóz funkcjonował do września 1944 roku, a jego komendantem był SS-Oberscharführer Wilhelm Edmund Claussen. Po zakończeniu prac więźniów odesłano do Auschwitz-Birkenau.
Równolegle, we wrześniu 1944 roku, w zabudowaniach dawnego gospodarstwa rolnego „Trzemsza” utworzono drugi podobóz – Tschechowitz II (Vacuum). W adaptowanych obiektach gospodarczych, osadzono około 560–600 więźniów, głównie Żydów z Polski i Czech, którzy delegowani byli do wyniszczającej pracy przy odgruzowywaniu rafinerii, rozbiórce i odbudowie zniszczonych instalacji oraz budowie schronów i zabezpieczeń przeciwlotniczych. W styczniu 1945 roku rozpoczęto likwidację podobozu Tschechowitz II. Część więźniów zdolnych do marszu została włączona do tzw. „Marszu Śmierci” w stronę Wodzisławia Śląskiego, skąd transportowano ich do obozów koncentracyjnych w głąb Rzeszy. Trasa ta była jedną z najbardziej wyniszczających, a wielu więźniów nie przeżyło już pierwszych dni marszu. Pozostali w obozie zostali zamordowani na miejscu przez oddziały SS.
Pod koniec grudnia 1944 roku wojska niemieckie opuściły rafinerię, pozostawiając ją w znacznym stopniu zniszczoną, większość instalacji rafineryjnych oraz zapasy surowca i produktów wywieziono do rafinerii w Kolinie (Czechy). Zbrodnicze działania obu podobozów przeżył Czech Erwin Habal – jedyny ocalały świadek likwidacji obozów pracy przymusowej przy rafinerii. Jego relacje potwierdzają skalę przemocy oraz chaos ostatnich dni okupacji w tym rejonie.
Nalot przyniósł również straty wśród ludności cywilnej. Zginęło kilkadziesiąt osób, a wiele zostało rannych. W akcję ratowniczą zaangażowano liczne jednostki straży pożarnej oraz służb technicznych, które przez wiele dni usuwały skutki bombardowania.
Rozdział 05 · 1945–1989
Odbudowa i rozwój w Polsce Ludowej
W pierwszych tygodniach po zakończeniu działań wojennych podjęto prace zabezpieczające i porządkowe, które były pierwszym krokiem na drodze do odbudowy zakładu. W zrujnowanych halach, wśród zniszczonych instalacji i wypalonych zbiorników, rozpoczęła się praca, która w dużej mierze opierała się na determinacji i zaangażowaniu lokalnej społeczności.
Mieszkańcy Czechowic i okolic podejmowali niestrudzony wysiłek przy odbudowie, stopniowo przywracając rafinerię do działania. Symbolicznym odrodzeniem rafinerii było uruchomienie w 1945 roku pierwszych instalacji produkcyjnych. W 1946 roku w wyniku nacjonalizacji rafineria w Czechowicach przeszła pod kontrolę państwa i stała się częścią krajowego przemysłu naftowego. Pomimo niełatwych realiów gospodarczych zakład stopniowo odzyskiwał swoją pozycję, stając się jednym z najważniejszych ośrodków przetwórstwa ropy w Polsce.
Równolegle następowały zmiany administracyjne. 1 stycznia 1951 roku otworzył się nowy rozdział w historii regionu – Czechowice i Dziedzice połączono w jedno miasto, Czechowice-Dziedzice. Zmiana ta przypieczętowała związki gospodarcze obu ośrodków przemysłowych, w których istotną rolę odgrywała rafineria. W kolejnych dekadach prowadzono intensywną rozbudowę i modernizację. Do przedwojennej części zakładu została dobudowana nowa, wyposażona w ogromne zbiorniki ropy. Umożliwiało to dziesięciokrotny wzrost przerobu ropy do 600 tys. ton rocznie. Wprowadzono nowe instalacje technologiczne, zwiększono moce przerobowe oraz rozbudowano zaplecze laboratoryjne i magazynowe. Produkcja obejmowała szeroki wachlarz wyrobów, od paliw silnikowych po specjalistyczne oleje i smary. Rafineria odgrywała istotną rolę społeczną, stanowiąc fundament stabilności ekonomicznej regionu i ważny element tożsamości lokalnej społeczności w trudnych powojennych czasach. Rafineria w Czechowicach pozostawała największą w Polsce do połowy lat 50-tych XX wieku, kiedy to otwarto zakłady w Płocku. I gdy wydawało się, że nastał czas spokoju, historia przypomniała, że przemysł tej skali zawsze pozostaje wrażliwy na żywioły.
×10
wzrost przerobu ropy po rozbudowie
600 tys. t
rocznego przerobu ropy naftowej
Największa w Polsce
do połowy lat 50. XX wieku
26 czerwca 1971
Pożar w czerwcu 1971 roku
Jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń powojennej historii zakładu był pożar w czerwcu 1971 roku, gdy w zbiornik ropy naftowej uderzył piorun. To wydarzenie na zawsze pozostawiło ślad w pamięci i sercach ludzi, którzy walczyli z żywiołem i stracili bliskich.
26 czerwca 1971 roku dzień w rafinerii rozpoczął się od rutynowych operacji technologicznych. Część z nich odbywała się przy czterech zbiornikach ropy naftowej o numerach 251, 252, 253, 254. Od wczesnych godzin porannych na oddział destylacji rurowo-wieżowej przetaczano ropę naftową ze do zbiornika nr 251, który miał objętość 12,500 m3. W ten sam dzień z 30 cystern przetaczano ropę do zbiornika 254. Każdy ze zbiorników miał średnicę 33 m i wysokość osi 18,3 m. Łącznie w zbiornikach, które były ustawione w oddzielnych obwałowaniach ziemnych, znajdowało się wówczas ponad 31 tys. ton ropy.
Katastrofalny w skutkach ogień wznieciło uderzenie pioruna bezpośrednio w kominek oddechowy, który znajdował się na szczycie dachu zbiornika nr 251. Doszło do zapłonu oparów ropy naftowej, co doprowadziło do pożaru zbiornika. W momencie wybuchu pożaru w zbiorniku znajdowało się 8 850 ton ropy. Zbiorniki nie były wówczas wyposażone w pływające dachy, które zapobiegały gromadzeniu się mieszanin wybuchowych nad powierzchnią surowca.
Akcja gaśnicza rozpoczęła się już kwadrans po wybuchu. Już po chwili stało się jasne, że to dopiero początek długiej i wymagającej walki z żywiołem. Do gaszenia pożaru przystąpili pracownicy rafineryjnej jednostki straży pożarnej, ochotnicze straże pożarne z Czechowic-Dziedzic i ówczesnego powiatu bielskiego, oraz zawodowe straże pożarne z Gliwic, Chorzowa, Zabrza, Krakowa i Katowic. Ponadto do akcji wezwano strażaków z Oświęcimia, Trzebini, Kędzierzyna, Blachowni Śląskiej i Jasła, którzy dysponowali ciężkim sprzętem do podawania piany oraz 160 żołnierzy z kadrą zawodową z bielskiego Batalionu Obrony Terytorialnej. Do walki z ogniem dołączyły również drużyny pożarnicze, które przebywały na zgrupowaniu w Mikuszowicach. Około godziny 1.00 na miejscu pracowało 18 sekcji zawodowych oraz 24 sekcje ochotniczych straży pożarnych. Wydawało się, że pożar ustępuje, niestety najgorsze miało dopiero nadejść.
W zbiorniku 251 pod płonącą ropą zaczynało wrzeć 150 tys. litrów wody, która znalazła się w nim w wyniku prowadzonej akcji gaśniczej. W nocy z 26 na 27 czerwca, po godzinie 1.00 doszło do gwałtownej eksplozji. Wrząca woda uniosła warstwę lżejszej ropy, co spowodowało wyrzut płonącej substancji na wysokość 1000 m poza zbiornik. Na ratowników oraz znajdujący się w pobliżu sprzęt spadły tysiące ton ognia. Wyrzucona ropa tworzyła płonące strumienie rozlewające się na teren całego zakładu. Zagrożona była instalacja regeneracji oleju ABT, jednak dzięki rozkręceniu kołnierzy na rurociągach pary w pierwszych chwilach pożaru oddział został uratowany.
Akcja gaśnicza trwała trzy dni i wymagała zaangażowania bezprecedensowych sił. W działaniach uczestniczyło ponad 2500 strażaków, wspieranych przez jednostki wojskowe i milicyjne, a także zespoły ratownicze z Czechosłowacji. 29 czerwca o godzinie 15.10 rozpoczęło się ofensywne natarcie na palące się zbiorniki ropy. Zużyto około 116 ton środków pianotwórczych i około 2 tys. ton wody. Pożar udało się ugasić około godziny 17.00, czyli po blisko 70 godzinach nieprzerwanej akcji. Zbiorniki tliły się jeszcze do 1 lipca.
37
ofiar śmiertelnych
100+
osób rannych
2500+
strażaków w akcji
~70 h
nieprzerwanej akcji
116 t
środków pianotwórczych
Józef Frączek, ówczesny żołnierz służby zasadniczej w jednostce wojskowej w Bielsku-Białej, tak wspominał eksplozję zbiornika z ropą: „Było kilkanaście minut po pierwszej w nocy, gdy zbiornik zaczął drżeć, a metalowe ściany poczęły nadymać się. W pewnym momencie powietrze rozdarł potworny huk i wszystko zniknęło w olbrzymiej kuli ognia. I wówczas okazało się, co komu było pisane”. Michał Kobiela z Kaniowa obserwował pożar z okna swojego domu wyczekując na ojca, który długo nie wracał do domu z rafinerii, gdzie pracował. Prosił o to, by piekielny ogień nie odebrał mu taty już na zawsze: –„Wymodliłem powrót ojca, ale nie byłem w stanie modlitwą uratować wszystkich”.
Tragiczny bilans katastrofy objął 37 ofiar śmiertelnych oraz ponad 100 osób rannych, wśród których znajdowali się zarówno strażacy, jak i pracownicy rafinerii. Wydarzenie na trwałe zapisało się w historii zakładu i lokalnej społeczności jako symbol poświęcenia i odwagi. 26 czerwca 1981 roku na terenie rafinerii, w 40. rocznicę pożaru, odsłonięto pomnik upamiętniający ofiary wydarzeń z czerwca 1971 roku.
Po tej tragedii wdrożono szeroko zakrojony program modernizacji systemów bezpieczeństwa. Zwiększono odporność instalacji, wprowadzono nowe procedury oraz unowocześniono systemy ochrony przeciwpożarowej, co znacząco podniosło poziom bezpieczeństwa zakładu. Jednak dramat roku 1971 pozostawił w sercach pracowników rafinerii oraz mieszkańców Czechowic-Dziedzic ranę, która nigdy się nie zabliźniła, stając się jednocześnie fundamentem nowej świadomości społecznej.
Lata 80. · Solidarność
Na początku lat 80., w okresie narastających protestów robotniczych w kraju, załoga czechowickiej rafinerii funkcjonującej wówczas jako Śląskie Zakłady Rafineryjne aktywnie włączyła się w rodzący się ruch „Solidarności”. Dla wielu pracowników postulaty związkowe miały wymiar nie tylko społeczny czy ekonomiczny, ale były nierozerwalnie związane z pamięcią o tragicznie zmarłych kolegach i żądaniem bezwzględnego przestrzegania zasad bezpieczeństwa pracy, które w systemie nakazowo-rozdzielczym często ustępowały miejsca planom produkcyjnym.
Latem 1980 roku rafineria stała się jednym z najsilniejszych ogniw opozycji w regionie. Powstająca Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” szybko skonsolidowała załogę wokół liderów, wśród których szczególnym autorytetem cieszyli się Zbigniew Stryczek, Krystyna Jurczyk i Mirosław Biernot. Zakład stał się przestrzenią wolnej myśli, kolportowano tu niezależne wydawnictwa, organizowano spotkania i budowano struktury, które wykraczały poza mury fabryki, ściśle współpracując z Międzyzakładowym Komitetem Założycielskim w Jastrzębiu-Zdroju oraz Regionem Podbeskidzie.
Stan wojenny i represje
Kres tej „karnawałowej” wolności przyniósł 13 grudnia 1981 roku. Wiadomość o wprowadzeniu stanu wojennego i pierwszych internowaniach wywołała odruch buntu. Pracownicy rafinerii podjęli decyzję o rozpoczęciu strajku okupacyjnego, ryglując bramy i formując straże robotnicze. Atmosfera przesycona była niepokojem. Opór, determinowany poczuciem słuszności, musiał w końcu ulec wobec brutalnej siły i groźby pacyfikacji.
Wśród internowanych znaleźli się działacze związani z zakładem i regionem, w tym Zbigniew Stryczek, który jako jeden z liderów lokalnych struktur stał się obiektem działań służb bezpieczeństwa już w pierwszych godzinach nocy z 12 na 13 grudnia. Internowania nie ominęły również osób wspierających ruch z ramienia innych czechowickich zakładów, w tym Krzysztofa Gierlotki czy Andrzeja Kotyli, co miało na celu sparaliżowanie współpracy między rafinerią a resztą miasta.
Wielu pracowników, których nie osadzono w ośrodkach odosobnienia, poddano upokarzającym weryfikacjom, a ci, którzy odmówili podpisania „deklaracji lojalności”, musieli pożegnać się z pracą. Mimo fali represji duch „Solidarności” w rafinerii nie wygasł. Lata 80. były okresem cichego trwania podziemnych struktur i wzajemnej pomocy represjonowanym kolegom. Organizowano potajemne zbiórki pieniędzy dla rodzin uwięzionych, a podziemne struktury dbały o to, by głos wolności nie utonął w propagandzie stanu oblężenia.
To „hartowanie” charakterów uformowało wspólnotę, która po 1989 roku stała się fundamentem budowy nowej, demokratycznej rzeczywistości w Czechowicach-Dziedzicach. Dziedzictwo tamtych lat pozostaje do dziś żywym elementem tożsamości zakładu, przypominając, że historia rafinerii to nie tylko liczby i technologie, ale przede wszystkim ludzie, którzy w godzinie próby potrafili upomnieć się o wolność.
Rozdział 06 · 1989–2000
Transformacja ustrojowa i zmiany własnościowe
Rok 1989 przyniósł rafinerii nie tylko odrodzenie jawnych struktur związkowych, ale przede wszystkim konieczność zmierzenia się z brutalnymi realiami gospodarki rynkowej. Proces transformacji ustrojowej był dla czechowickiego zakładu czasem próby i głębokiej przebudowy. Jako jeden z filarów polskiego przemysłu naftowego, rafineria musiała szybko porzucić model produkcji sterowanej centralnie na rzecz elastyczności i walki o klienta.
W 1994 roku zakład przekształcono w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, co było pierwszym krokiem ku procesom prywatyzacyjnym i konsolidacyjnym, które wkrótce miały na zawsze zmienić oblicze czechowickiego przemysłu. Zmieniono model zarządzania, uproszczono struktury decyzyjne i dostosowywano zakład do wymogów gospodarki konkurencyjnej. Równolegle przeprowadzono modernizację instalacji produkcyjnych, kładąc nacisk na poprawę efektywności, jakości wyrobów oraz dostosowanie do rosnących wymogów środowiskowych. Bocznice kolejowe oraz terminale przeładunkowe dostosowywano do obsługi większych wolumenów surowców i produktów gotowych, co umożliwiło stopniowe zwiększanie udziału eksportu.
Na przełomie lat 90. i początku XXI wieku rozpoczął się proces stopniowego wygaszania pełnoskalowej przeróbki ropy naftowej. Zakład odchodził od klasycznego modelu rafinerii wieloprocesowej, koncentrując się na wyspecjalizowanych segmentach produkcji. W tym okresie czechowicka rafineria coraz wyraźniej profilowała swoją działalność jako ośrodek produkcji olejów smarowych, baz olejowych oraz asfaltów.
W latach 90. istotną rolę w funkcjonowaniu zakładu odgrywały organizacje związkowe, w tym struktury „Solidarności”, które uczestniczyły w dialogu społecznym dotyczącym restrukturyzacji i zmian zatrudnienia. Proces ten był szczególnie istotny w kontekście przemian własnościowych i redukcji zatrudnienia, które towarzyszyły dostosowaniu zakładu do warunków rynkowych.
Punkt zwrotny · 1994
Pomimo zmian własnościowych i transformacji gospodarczej, rafineria utrzymała pozycję jednego z największych pracodawców w regionie. Rozwijano system kształcenia i doskonalenia zawodowego pracowników poprzez szkolenia i programy podnoszenia kwalifikacji. W efekcie zakład pozostawał nie tylko ośrodkiem produkcyjnym, ale także ważnym centrum kompetencji inżynierskich.
Rozdział 07 · 2000–2010
Nowe tysiąclecie – integracja z dużymi koncernami
Początek XXI wieku przyniósł konsolidację sektora paliwowego oraz włączenie rafinerii w struktury większych grup kapitałowych. Proces ten otworzył dostęp do nowoczesnych technologii, międzynarodowych standardów zarządzania i nowych rynków zbytu.
W 1996 roku Nafta Polska S.A. objęła 75% udziałów Rafinerii Gdańskiej, przejmując je z rąk Skarbu Państwa w ramach procesu konsolidacji i porządkowania struktury państwowego sektora naftowego, stając się właścicielem większości aktywów polskich firm. W kolejnych latach spółka pełniła rolę centralnego podmiotu odpowiedzialnego za restrukturyzację i przygotowanie krajowych rafinerii do prywatyzacji oraz integracji kapitałowej w ramach jednego holdingu paliwowego. Proces ten obejmował nie tylko zmiany własnościowe, ale również modernizację zarządzania, standaryzację procedur oraz przygotowanie przedsiębiorstw do działania w warunkach konkurencji europejskiej.
W czerwcu 2002 roku powstała Grupa LOTOS S.A., której celem była konsolidacja podmiotów sektora naftowego w Polsce. Proces przejmowania Rafinerii Czechowice S.A. trwał od 2003 do 2005 roku. W lipcu 2003 roku rząd Rzeczypospolitej Polskiej wyraził zgodę na wniesienie akcji rafinerii do Grupy LOTOS S.A., a 19 grudnia 2005 roku nastąpiło formalne zakończenie konsolidacji – rafineria zmieniła nazwę na LOTOS Czechowice S.A.
Decyzja o przejęciu wynikała z rządowej strategii dla przemysłu naftowego w Polsce, której celem była budowa pionowo zintegrowanego, ogólnopolskiego koncernu paliwowego, zdolnego do efektywnej produkcji i dystrybucji. Integracja z Grupą LOTOS pozwoliła zwiększyć konkurencyjność Rafinerii Czechowice, poprawić wydajność produkcji, wprowadzić nowoczesne technologie oraz rozszerzyć możliwości sprzedaży zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym.
Integracja ta otworzyła drzwi do kapitału inwestycyjnego, ale jednocześnie wymusiła dostosowanie się do rygorystycznych wymogów, jakie niosło ze sobą wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Rafineria musiała w błyskawicznym tempie wdrożyć normy środowiskowe i jakościowe, które dla wielu starszych instalacji stanowiły barierę konstrukcyjną i technologiczną.
Dostosowanie do norm Unii Europejskiej
Aby nadążyć za wymogami Unii Europejskiej przeprowadzono szereg inwestycji, obejmujących modernizację instalacji technologicznych oraz dostosowanie ich do standardów BAT (Best Available Techniques). Kluczowe znaczenie miały inwestycje związane z ograniczeniem emisji zanieczyszczeń do atmosfery, w tym modernizacja systemów spalania oraz instalacji odsiarczania spalin. Równolegle wdrożono rozwiązania wynikające z dyrektywy IPPC, obejmujące usprawnienie gospodarki wodno-ściekowej oraz uszczelnienie systemów magazynowania surowców i produktów. Istotnym elementem dostosowania były także wymagania dyrektywy Seveso II, które wymusiły rozbudowę systemów bezpieczeństwa procesowego i przeciwpożarowego.
Pomimo wielu zmian nad profilem działalności zakładu zaczęły gromadzić się chmury. Analizy ekonomiczne przeprowadzone w ramach strategii restrukturyzacji tzw. rafinerii południowych nie pozostawiały złudzeń. Niewielka skala przerobu ropy w Czechowicach-Dziedzicach, wynosząca około 600 tys. ton rocznie, stawała się coraz mniej rentowna w obliczu globalnej konkurencji i nowoczesnych technologii stosowanych w wielkich centrach rafineryjnych.
31 marca 2006
Symboliczną datą okazał się 31 marca 2006 roku – tego dnia w rafinerii oficjalnie zakończono przerób ropy naftowej. Decyzja ta, choć trudna dla pokoleń pracowników przywiązanych do tradycyjnych wież destylacyjnych, była niezbędnym krokiem ku przyszłości. Nie był to kres funkcjonowania zakładu, lecz jego ewolucja w kierunku wyspecjalizowanego ośrodka produkcyjno-logistycznego, koncentrującego się na asfaltach i olejach specjalistycznych.
Rozdział 08 · 2010–2023
Ostatnia dekada przemian
W latach 2010–2023 zakład w Czechowicach-Dziedzicach funkcjonował w strukturach Grupy LOTOS, a następnie, po fuzji w latach 2022–2023, został włączony do Grupy ORLEN. Był to okres stabilnej produkcji i jednocześnie stopniowej transformacji wewnętrznej, w której przemysł ciężki coraz wyraźniej ustępował miejsca specjalizacji, precyzji i pracy wysoko wykwalifikowanych zespołów. Produkcja w zakładzie koncentrowała się na produktach wysokiej wartości dodanej, przede wszystkim asfaltach, olejach bazowych i smarowych.
W tym samym czasie następowała „cicha transformacja ludzi”. Wielu pracowników, którzy pamiętali jeszcze realia lat 80. i 90., przechodziło na emerytury, przekazując doświadczenie młodszym kadrom. W ich miejsce przychodzili nowi pracownicy, często z wykształceniem technicznym i inżynierskim, przygotowani do pracy w bardziej zautomatyzowanym środowisku produkcyjnym.
W 2013 roku podjęto decyzję o wyodrębnieniu wyspecjalizowanych podmiotów odpowiedzialnych za poszczególne obszary działalności Grupy LOTOS. Proces ten nie ograniczał się jedynie do logistyki, a stanowił element szerszej przebudowy organizacyjnej, której celem było zwiększenie efektywności i przejrzystości struktury całego koncernu.
W kolejnych latach wydzielano spółki wyspecjalizowane. Lotos Terminale S.A. przejęła obszar magazynowania i dystrybucji produktów naftowych, Lotos Kolej odpowiadała za transport kolejowy, a Lotos Lab za badania i kontrolę jakości. Równolegle rozwijano segmenty produktowe, takie jak Lotos Asfalt i Lotos Oil, skoncentrowane na najbardziej wyspecjalizowanych i wysokomarżowych grupach wyrobów.
Powstała struktura Lotos Terminale umożliwiła bardziej efektywne zarządzanie infrastrukturą magazynową, zwiększenie przepustowości terminala oraz rozwój usług dla partnerów krajowych i zagranicznych. Czechowicki ośrodek umocnił swoją pozycję jako istotny węzeł logistyczny na mapie południowej Polski.
Rozdział 09 · 2023–obecnie
Nowy rozdział – przejęcie przez Grupę UNIMOT
7 kwietnia 2023 roku nastąpiło przełomowe wydarzenie w najnowszej historii zakładu – finalizacja przejęcia Lotos Terminale S.A. przez Grupę UNIMOT. Transakcja ta włączyła czechowickie aktywa w struktury dynamicznie rozwijającej się grupy kapitałowej, wzmacniając jej pozycję na rynku magazynowania paliw oraz sprzedaży asfaltów.
W wyniku przeprowadzonej reorganizacji ujednolicono strukturę korporacyjną oraz identyfikację spółek. Dotychczasowe podmioty przyjęły nowe nazwy: RCEkoenergia, UNIMOT Terminale, UNIMOT Infrastruktura oraz UNIMOT Bitumen, zachowując ciągłość operacyjną oraz kompetencje wypracowane przez dekady działalności.
Grupa UNIMOT wyznaczyła kierunki dalszego rozwoju, opierając je na integracji tradycyjnej działalności paliwowej z nowoczesnymi rozwiązaniami energetycznymi. Inwestycje skoncentrowano na rozbudowie infrastruktury magazynowej, zwiększaniu efektywności operacyjnej oraz wdrażaniu technologii zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju.
W praktyce działania te przełożyły się na szeroko zakrojone modernizacje infrastruktury. W ramach UNIMOT Terminale przeprowadzono integrację i standaryzację systemów magazynowych oraz przeładunkowych w przejętych bazach paliw, co pozwoliło na zwiększenie bezpieczeństwa operacyjnego i uspójnienie logistyki w skali całej grupy. Z kolei segment UNIMOT Bitumen rozwinięto poprzez optymalizację łańcucha dostaw asfaltów oraz wzmocnienie ich dystrybucji na rynku krajowym i regionalnym, co przełożyło się na zwiększenie efektywności operacyjnej i stabilności dostaw.
W obszarze RCEkoenergii zrealizowano natomiast kluczowe projekty transformacyjne, obejmujące modernizację źródeł ciepła i energii elektrycznej – w tym wdrożenie nowoczesnych układów wytwarzania opartych na bardziej efektywnych i niskoemisyjnych rozwiązaniach – co pozwoliło zwiększyć efektywność energetyczną oraz ograniczyć zużycie energii z zewnętrznych źródeł. Równolegle przeprowadzono modernizację oczyszczalni ścieków, obejmującą wdrożenie zautomatyzowanych systemów kontroli procesów, usprawnienie etapów oczyszczania mechanicznego oraz poprawę stabilności całego systemu. Efektem tych działań było zwiększenie skuteczności oczyszczania oraz ograniczenie wpływu instalacji na środowisko naturalne, przy jednoczesnym podniesieniu poziomu bezpieczeństwa środowiskowego zakładu.
Rafineria wraz z zapleczem logistycznym pozostała istotnym elementem lokalnej gospodarki, zapewniając miejsca pracy oraz wspierając rozwój regionu. Równolegle Grupa UNIMOT angażuje się w inicjatywy społeczne i lokalne, wspierając instytucje, wydarzenia oraz projekty edukacyjne i infrastrukturalne w regionie Czechowic-Dziedzic i okolic, co wzmacnia jej rolę jako partnera społeczności lokalnych.
Jednocześnie zakład wkroczył w kolejny etap swojej historii – jako nowoczesny ośrodek przemysłowo-logistyczny, łączący ponad stuletnią tradycję z wyzwaniami współczesnej transformacji energetycznej. Tak ukształtowana przez pokolenia pracowników, inżynierów i mieszkańców historia rafinerii w Czechowicach- -Dziedzicach pozostaje świadectwem ciągłości, determinacji i zdolności do nieustannego rozwoju mimo zmieniających się realiów gospodarczych i politycznych.
To opowieść o miejscu, które przez ponad stulecie współtworzyło przemysłowy krajobraz regionu, budowało jego tożsamość i wyznaczało kierunki zmian. Dziś, jako Grupa UNIMOT, z szacunkiem i dumą współtworzymy dalszy rozdział historii miejsca, które od pokoleń pozostaje ważnym punktem przemysłowej mapy regionu.
To historia, która trwa do dziś.
Ludzie rafinerii
Ludzie rafinerii
Historię Rafinerii tworzyli przede wszystkim ludzie – ich codzienna praca, decyzje i relacje. Ich wspomnienia pozwalają dziś spojrzeć na zakład z osobistej perspektywy i zachować pamięć o tamtych latach.










